Chwila nieskrępowanej radości
Posted in Różne on 9 kwiecień , 2008 | Bez komentarzy
A dokładniej półtorej godziny. Dobrze czułam, że muszę dostać tak zwany wpierdal, żeby trochę z siebie spuścić powietrza :)
A nowy czasopochłaniacz nazywa sie Capoeira.