Playlista z autobusu
29 luty , 2008 autor a.
Jeżdżę teraz do roboty A, spod samego domku prawie pod sam browar. Zajmuje mi to 40 minut. Dzielę sobie drogę na 3 równe odcinki: Grunwald, Miasto i Rataje. Na odcinku Grunwald upolowuję miejsce, przyjmuję wygodną pozycję i myślę jak fajnie będzie jechać przez całe miasto i co ciekawego zobaczę przez okno. Odcinek Miasto zaczyna się na Bałtyku, jest najciekawszy, mijam zamek, akademię muzyczną, ekonomiczną, widzę Stary Browar, Andersię i to drugie zielone, potem Most Rocha. Odcinek Rataje zaczyna się za Rondem, od tego momentu wiem już że zaraz wysiadam. Dokładnie na Rusa, skąd - o ile wcześniej nie podjedzie 81 dla leni, idę przez pole pod bramę, a stamtąd do Pralni :) Przez cały ten czas, od momentu wyjścia z domu, coś mi gra. Myślę, że niezabranie z domu empetrójki przypłaciłabym depresją, dlatego zawsze przez wyjściem sprawdzam, czy moje kabelki są w kieszeni albo w torebce.
Wożę przy sobie elementy stałe i elementy zmienne. Stałym elementem jest Beirut, a od początku tego roku też Bonobo. Nie mając przy sobie jednego albo drugiego mogłabym się źle czuć - nawet nie mając w zamiarze odtwarzania, po prostu chcę, żeby byli blisko :) Kiedyś stałym elementem był Sigur Ros, jednak ponieważ trochę mi szkodzą na głowę, na jakiś czas zawiesiłam znajomość. Do dzisiaj rano - może to z okazji dnia przestępnego (przestępczego?). Nie bolało, było dobrze, pewnie zostanie na parę dni. W międzyczasie wsiąknę w downtempo, lista obowiązków powiększy się na następne tygodnie, potem pojadę do Torunia. Rok 2008 rokiem elektroniki jest :)
Szkoda tylko, że nie mam z kim się w tym taplać.
Na forum się zapisałam. W ogóle odnajduję się w forumach. We wszystkich substytutach znajomości i życia towarzyskiego.
PeEs: Skąd się biorą te odwiedziny w moim pokoiku? :) Naprawdę mnie to ciekawi, czy ktoś to w ogóle czyta, czy to jakiś automat generuje…Mam niejasne przeczucia, że co najmniej jednego odwiedzającego znam aż nadto dobrze..ale może sobie wkręcam. Niemniej, jeśli tu przychodzisz…musiałeś długo szukać.