Jestem idiotką :)
1 styczeń , 2008 autor a.
Prawie pięć lat życia poświęciłam facetowi, który myśli wyłącznie o sobie, nałogowo kłamie, jest śmierdzącym leniem, kombinatorem, i niesłownym olewaczem. Nigdy nie miał do mnie szacunku, trudno wymagać, żeby miał go teraz, rok po tym, kiedy go zostawiłam. A zostawiłam go dla faceta, który niedość, że nie umiał zakończyć swojego nie do końca udanego związku, to jeszcze przez okrągły roczek zdradzał tę swoją nieszczęsną kobietę bez mrugnięcia okiem, płacząc kiedy mówiłam, że mam tego dość i ma mi zejść z oczu. Dla pieprzonego snoba, co wszystko musi mieć najlepsze, śmietankowego, wrażliwego artysty, chodzącego na wernisaże i ogólnie “bywającego”. Którego też już nie ma, bo w końcu udało mi się wyrwać z jego udręczonych łap.
Naprawdę, jestem kretynką. Zdać sobie z tego sprawę w pierwszy dzień roku - to dobrze wróży na przyszłość :)
jestem taką samą idiotką .hmmmmmmm choc teraz sie zastanawiam czy nie wiekszą….bo poki co jeszcze nie zdolalam wywinac sie z tych ‘bezlitosnych” łap.
Ja też nie zdołałam…próbuję sobie coś wmówić, czasem w to nawet wierzę. A potem przychodzi chwila słabości i - zaczynam budować mur od początku. I tak bez końca.
Dziękuję za odwiedziny.